TAKA SE POGODA.

Tutejsza pogoda jest TAKA SE.

Większość ludzi określiłaby ją jako paskudną i okropną.
Jak mówiłam znajomym, że przeprowadzam się do Irlandii Północnej to reakcja wielu była dość przewidywalna, nawet powiedziałabym, że słaba.

Tam jest chujowa pogoda!
Ej, tak ciągle pada, nie? Masakra.
Przecież tam jest tak depresyjnie.

Tego typu komentatorom z tego miejsca dziękuję za ogrom wsparcia. Nie wiem, co bym bez was zrobiła. Na pewno nie wiedziałabym jak tu ponuro i wilgotno. W ogóle strasznie. Już mam doła. A nie, czekajcie, doła to ja miałam w Polsce obserwując ciemne chmury buractwa i januszerstwa przysłaniające słońce.
Tu jakoś nie spotykają mnie tego typu zjawiska.

Pierwszym określeniem tutejszej pogody jakie poznałam było:
Nie-ciesz-się.
Przylatuje ubrana na tak zwaną cebulkę z wieloma warstwami. Wysiadam z samolotu i słońce świeci mi prosto w twarz. Mówię: Co jest?! What the hell?! No nie tego się spodziewałam. I tak było pięknie i ciepło cały dzień, nawet półtora.
A potem już wrócił stan pogodowy pod tytułem Nie-ciesz-się.

pogoda

Dla mnie irlandzka pogoda jest po prostu SPOKO. Zaskakuje mnie i bawi. Nie lubię gorąca, duchoty, suszy. Za to lubię deszcz. Lubię patrzeć jak spływa po szybie. Lubię go słuchać. Lubię spacerować w deszczu.
Irlandzka pogoda szybko nauczyła mnie, że jakiś tam super makijaż albo staranne układanie włosów nie ma najmniejszego sensu. No chyba, że ktoś lubi patrzeć jak to się wszystko teatralnie rozpierdala.

Ja naprawdę szczerze lubię tutejszą pogodę!

Na przykład ostatnio – Klasyczny Poranek. Robię sobie kawę i kręcę papierosa. Siadam sobie na schodku z tą gorącą kawą, odpalam fajkę, biorę dwa łyki i dwa buchy. Zaczyna niewinnie kropić. Biorę jeszcze łyka i bucha. I już leje. No mnie to śmieszy. Siedziałam tam i się śmiałam do rozpuku (tak, śmiałam się głośno do siebie jak jakiś psychol). Wróciłam do środka cała mokra, ale szczęśliwa. Po mniej więcej 15 minutach pogoda zmieniła się diametralnie. Wyszło słońce i dawało na całego, przysięgam. Zabawne, nie?

Lubię tę pogodę. Przypomina mi jaka jestem przy niej nieznacząca i malutka. Jest nieprzewidywalna jak życie.
Raz okropna, raz fantastyczna.

TAK SE.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *