Korzenie

Korzenie są TAKIE SE. Nie te od drzew czy innych krzaków, bo te są oczywiście wspaniałe, tylko te oznaczające pochodzenie.

Korzenie bywają SUPER.

Kiedy możesz powiedzieć, że jesteś dumny ze swojego pochodzenia.
I’m proud of being Polish. Bo jesteśmy zajebiści! Ja mam nawet na nas swoje małe określenie: drunken fighters, hard motherfuckers (w wolnym tłumaczeniu: pijani wojownicy, twardzi zawodnicy). W ogóle to nie istnieliśmy przez 123 lata jako państwo! Ludzie świata! Dla nas to już informacja typu: Minęła właaśniee 16.00 w raaadiu Zeeet. Wiemy to już od podstawówki. Nic takiego, nie? Taaa, rzućcie taką informację komuś z zagranicy, a otrzymacie reakcję pt. WTF?!, ewentualnie grzeczniejsze WHAAAAT?! Do tego jeszcze ta słowiańska otoczka. Ten styl, Slav style. O jedzeniu to nawet nie ma co zaczynać… Kocham, no kocham słowiańskie korzenie.

korzenie w murze
Photo by Rod Long on Unsplash

Korzenie bywają NIESUPER.

Kiedy widzisz, dajmy na to w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii, takich Sebiksów lub Januszy, że żenada i głupio Ci się przyznać, że to niby twoja krew, twoi bracia, Skarb Twego Narodu. Kiedy polityka w twoim państwie idzie tak średnio, że Ci przykro z tego powodu, najzwyczajniej w świecie Ci przykro. Łamią Ci serce te wszystkie nieprzyjemne sytuacje, bo ty przecież głosujesz, podatki płacisz, a tu klops mielony, chuja dostajesz. Ale dość, o polityce to tu nie będzie. To drażliwy temat. Polityka to kłótnie, a kłótnie są słabe.

Kocham swoje korzenie, zarówno te ich czarujące aspekty, jak i te mniej sympatyczne.

Zdałam sobie z tej miłości sprawę jak postanowiłam wyemigrować. Tak to już jest, że nie doceniamy tego, co mamy. Jak do mnie dotarło, a zajęło to trochę czasu, że mam już bilet w jedną stronę, trzeba pakować manatki, dokończyć sprawy niedokończone i nara. Wtedy, spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba:

Boże Przenajświętszy, Matko Boska, Jazusiczku, jak ja kocham Polskę i te słowiańskie korzenie!

I się zaczęło:
Mówcie do mnie piękną polszczyzną, proszę!
I tą mniej piękną, kurwa mać, też!
Dobra, lijcie tę wódę!
Zróbmy to po polsku!

Photo by Ślepa Rude

Kocham te małe smaczki takie…
Tutaj właśnie, na krańcu świata, na koniuszku UK, zrobiłam grzybową z polskich grzybów. A Magda schabowe. Po schaboszczaka to tylko do jednego z Polski Skleps. Nawet ja, istota niemięsożerna, to wiem. Podoba mi się to, że tutaj, tak daleko od Polski, ludzie też się podziwiają słowiański styl, choć głównie w formie memów i żartów ze światowej sławy przykucu i szykownego dresu adidasa. (Poznałam Irlandczyków będących fanami Squatting Slavs In Tracksuits, od którego jestem absolutnie uzależniona).

Jaram się, jak ktoś się cieszy, że zna polskie słowo. I mi mówi dokładnie to, czego się spodziewam, czyli k u r w a. Najpiękniejsze polskie słowo. TAKIE SE. Bo może być użyte w pozytywnym kontekście, na przykład:

O kurwa, ale zajebiście!

Może być także użyte w kontekście negatywnym, na przykład:

Kurwa zajebie skurwysyna!

Albo jako przecinek.

TAK SE.

2 myśli w temacie “Korzenie”

  1. Oj tak, sama prawda. Często nie zdajemy sobie sprawy, że będziemy za czymś tęsknić, czego nienawidzimy, gdy mamy tego w nadmiarze. 🙂

    1. W moim przypadku takie jakby “codzienne rozczarowanie” przeobraziło się sentyment wywołujący uśmiech, a czasem nawet i łezka się w oku zakręci…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *