Czym jeszcze można być zmęczonym?

Moje ostatnie wypociny o zmęczeniu spowodowały spory odzew. Telefony się urywały, dźwięki wszelakich komunikatorów zakłócały błogą ciszę, skrzynka mailowa zapełniła się w sekundy… Żartuję. Nadal pozostaję starym dobrym samotnikiem, wyobcowanym alienem, wyalienowanym obcym, tym ósmym pasażerem Nostromo. Feedback jednak mile mnie zaskoczył i upewnił w przekonaniu o uniwersalności problemu. Ludzie chcieli potwierdzić, że też mają … Czytaj dalej Czym jeszcze można być zmęczonym?

Czym można być zmęczonym?

Ten wpis powstawał tak długo, ponieważ w pisaniu o zmęczeniu przeszkadzało mi… zmęczenie. Ostatnio zadano mi, w jakże delikatny, sympatyczny i pełen empatii sposób, pytanie: Czym Ty możesz być zmęczona? Jako, że ćwiczę opanowanie i niewzruszoność rodem z Tybetu, odpowiedziałam zdawkowo, żeby zapanował spokój. Oczywiście miałam ochotę wygłosić kazanie z pełną argumentacją i elementami mowy … Czytaj dalej Czym można być zmęczonym?

Plastikowy świat

Jak zwykle obserwuję świat, ale ostatnio, jak nigdy, brak mi słów. Dobra, to nieprawda. Słów mi praktycznie nigdy nie brakuje, a moje milczenie jest oznaką czegoś zupełnie innego. Ale o tym może innym razem. Patrzę na ten plastikowy świat i ręce mi opadają. Szczęka też. A kamień z serca niestety nie. Taka mnie refleksja ostatnio … Czytaj dalej Plastikowy świat

Nastawienie – walka ze Sztywniakiem

Ostatnio, kiedy wreszcie zaakceptowałam i pokochałam swoją żądze nauki, intensywnie rozkminiam rozwój osobisty. Dobra, prawda, moje ostatnio to jest rozległy termin, bo może oznaczać godzinę albo rok temu. Na potrzeby tego wpisu przyjmijmy umowny okres kilku ostatnich miesięcy. TAK SE przyswajam różnego rodzaju informacje i rozmyślam nad tym samorozwojem. Niedawna pisałam, że nauka to niekończąca … Czytaj dalej Nastawienie – walka ze Sztywniakiem

Nauka, czyli niekończąca się opowieść

Człowiek całe życie się uczy, a i tak głupi umiera. – tak często mawia babcia Be. Pamiętam jak mnie uczyła cyferek i literek, poprzez zabawę oraz śpiewanie dziwnych piosenek. Pokazywała mi świat także przez niesamowite historie i totalnie nierealne przygody Jednego – bohatera cyklu pt. Jeden tak miał… Dzięki tym zabiegom bardzo szybko nauczyłam się … Czytaj dalej Nauka, czyli niekończąca się opowieść